Kim dla niego jestem? przyjaciółką, zabawką czy kimś więcej. W piątek kuzynka zabrałam mnie do pizzeri, miała tam jechać ze swoim kuzynem Darkiem i Przemkiem. Było biście. Żartowaliśmy, śmialiśmy sie no po prostu bomba ! ( to wszystko działo sie w drodze do pizzzeri. Do Przemka zadzwonili jego kuzyni ( bliźniacy) i dołączyli
Jak zadaje mu to pytanie, to jest cisza, bo wie, że nie jestem dla niego koleżanką. Plany na wakacje, na wyjazdy różne, a nie potrafi nawet powiedzieć, czy chce starać się jeszcze o nas. Ciągle gada, że nie zmienił zdania, ze jak na dzień dzisiejszy nie widzi naszej przyszłości, że nie pasujemy do siebie.
Tłumaczenia w kontekście hasła "dla niego kimś" z polskiego na angielski od Reverso Context: Chyba stali się dla niego kimś w rodzaju rodziców.
Jestem w 5 miesiącu ciąży, na początku 6. Czułam się fatalnie psychicznie u niego w domu, żyć z kimś, kto wiecznie mnie ignorował. Dla niego pewnie byłam tylko dobrą zabawą.
Seine, Ich bin mehr Enttäuschen! SWÓJ, Jestem bardziej Zawieść! Ich bin mehr, als du aus mir gemacht hast. Jestem więcej niż tym, /jaką stworzyłeś mnie. Ich bin mehr als dankbar. Jestem więcej, niż wdzięczny. Ich bin mehr ein unabhängiger Vertragspartner. Jestem raczej niezależnym wykonawcą.
„Jesteś kimś więcej , niż myślisz” to pełna ćwiczeń i wzruszających medytacji opowieść o tym, czym jest (a czym nie) poczucie własnej wartości i w jaki sposób możemy je budować w sobie (o ile nie mieliśmy aż tyle szczęścia co do najbardziej istotnej składowej poczucia własnej wartości: rodziców, którzy na własnym
nie umieliśmy już tak dłużej oboje czuliśmy,że stajemy się nierozłaczni,wyznal mi ,że jestem dla niego ważna i że mu zależy. wkońcu postanowiliśmy,że musimy to zakończyć dla dobra jego rodziny i relacji z nią,i tak sie stalo.3listopada nasz nieformalny związek sie rozpadł. a w maju zostałam żoną jego brata.
I56ESE0. Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2011-12-04 15:08:12 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Temat: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Nie wiem, czy był już podobny wątek, jeśli tak to z góry przepraszam tym wątku prosze o jakieś pomysły jak moge dac koledze do zrozumienia, ze zalezy mi na nimJakiś czas temu spotkałam dawnego kolege ze studiów, zawsze mi sie podobał i wiem, że ja tez nie byłam mu obojętna- co dawał mi do zrozumienia ale ja zdecydowałam o tym by nasze relacje pozostały na stopie koleżenskiej, co zakończyło naszą przyjaźn. Brakowało mi go ale on poszedł na dodatkowe studia i jak usłyszałam poznał tam dziewczyne, wiec nie chciałam sie skończyliśmy w 2007 a rok temu spotkałam go na uczelni, miło rozmawialiśmy , dowiedziałam sie, że jest znów wolny- ja równiez, wymieniliśmy sie nr telefonu Teraz piszemy do siebie krótkie smsy, typu ; co u ciebie... ja trzymam dystans i on chyba też( juz raz dałam mu kosza mimo ze podobał mi sie)Ale ja chce mu dać zrozumienia, ze zalezy mi na nim a że raz juz dałam mu kosza to nie mam pojecia jak sie za to mi mądre koleżanki i mądrzy koledzy, bo w tym przypadku moja wyobrażnia jest jałowa jak Sahara i nie chce go spłoszyć a to nie pierwszy lepszy bym nie miała nic do stracenia.... Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 2 Odpowiedź przez Wielokropek 2011-12-04 15:12:39 Wielokropek 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-01 Posty: 26,016 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? A gdybyś tak nie próbowała dać mu do zrozumienia, że jest kimś więcej, tylko powiedziała to wprost? Bo z tym dawaniem do zrozumienia czasami nie wychodzi, czasami druga osoba opacznie odbierze nasze sygnały. I po co, będąc osoba dorosła i dojrzałą, utrudniać sobie życie? Zabawa w kotka i myszkę nie jest tak dobra, jak myśli się o niej. Jeśli ktoś chce, znajdzie ktoś nie chce, znajdzie powód."Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski 3 Odpowiedź przez amarek 2011-12-04 15:16:04 amarek Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-22 Posty: 1,711 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? odkrywczego nie żebyś zmniejszyła dystans. Pewnie masz jasno określoną granicę, której nie stałe pozostawanie w zawieszeniu do niczego nie piszesz, to Ty dałaś Mu "kosza". Inicjatywa po Twojej stronie!Powodzenia. 4 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-04 17:03:25 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Wiem Wielokrpoku, ze najprostsze rozwiązania są najskuteczniejsze ale ja wobec Niego nie jestem taka odważna, ponadto dochodzi problem nadinterepretacji zachowań, bo moze on wcale nie jest mną w ten sposób zainteresowany????Za rada Amarka zmniejszam dystans, to jednak bardziej mi odpowiada a jeśli on zareaguje adekwatnie do stytuacji to pójde za Twą radą Wielokropku Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 5 Odpowiedź przez mominka1 2011-12-04 17:11:13 mominka1 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-07 Posty: 706 Wiek: po 20 przed 30;) Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? I dobrze zrobisz, też uważam że powinnaś mu powiedzieć szczerze że Ci bardzo na nim zależy Najlepiej jest milczeć 6 Odpowiedź przez Lejdilejdi 2011-12-04 21:24:47 Lejdilejdi Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-10-09 Posty: 1,723 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły??Doprowadź do spotkania i sam wyczuje, że jest Ci bliski. To się wyczuwa ;-)Faceta nie uwiedziesz przez smsy;-)Myślę, że teksty że jest ci bliski mogą go wystraszyc, lepiej w trakcie spotkan coś budować pomału i sprawdzić czy pasujecie do siebie oboje. 7 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-04 22:02:30 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Lejdi mieszkamy w róznych dosc oddalonych miastach, w zeszłtym roku przez przypadek spotkalismy sie na uczelni , bylismy na kursie i znajmosc odzyła ale przyszedł mi do głowy inny pomysł- jesli jego zachowanie to nie moja nadinterepretacja to....zobaczymy:) Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 8 Odpowiedź przez K_r_o 2011-12-05 09:08:10 K_r_o Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: wymarzony ! :) Zarejestrowany: 2011-07-23 Posty: 874 Wiek: 30 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Do odważnych swiat należy !!! Porozmawiaj z nim, nie męcz się już Życie zbyt krótkie, żeby się zadręczać i żyć w niepewności Poza tym....kto nie ryzykuje ten nie ma !!! , wiec ryzykuj i miej !!!Trzymam kciuki ! Będzie dobrze "Nie bój się powolności, ale bezruchu."rozum + serce 9 Odpowiedź przez Aga30 2011-12-05 20:49:12 Aga30 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-05 Posty: 4,213 Wiek: 36 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły??Z racji mojego charakteru zwykle walę tzw. kawę na ławę, ale niestety w przypadku fcetów to nie jest dobra strategia. Zmniejszanie dystansu w sytuacji, gdy Wasze rozmowy ograniczają się do zdawkowych smsów może okazać się skuteczne za jakieś 5 lat Proponuję zatem, gdy napisze następnym razem "co słychać?" odpisać, że chciałabyś zobaczyć ten nowy film w kinie, ale nie masz z kimś pójść i może miałby ochotę Ci towarzyszyć. Albo że chętnie wypiłabyś kawę w takiej i takiej kawiarni, bo słyszałaś, że jest tam fajny klimat... W ten sposób nie będziesz za bardzo wprost, ale Twoje zachowanie będzie na tyle jednoznaczne, że od razu po jego reakcji będziesz wiedziała jak on zapatruje się na tą znajomość. 10 Odpowiedź przez Marzyciel 2011-12-06 00:26:39 Marzyciel Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-10 Posty: 635 Wiek: 29 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Przecież napisała że mieszkaja w oddzielnych miastach to jak mają iść do kina czy na kawe?Przenocuje go czy jak?Po co Ci związek na odległość? Planujesz przeprowadzkę?Może po prostu czujesz się samotna i szukasz kim by tu zapchać dziurę...I poszłaś po najmniejszej linii oporu.. Pursuit of happyness... 11 Odpowiedź przez Aga30 2011-12-06 00:41:33 Aga30 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-05 Posty: 4,213 Wiek: 36 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły??Marzyciel, mieszkają TYLKO w oddzielnych miastach, nie kontyntynentach. Także jak jest zainteresowany, to wynajjmie hotel. Jej łóżko nie jst jedyną opcją na nocleg, bynajmniej na razie 12 Odpowiedź przez Marzyciel 2011-12-06 00:44:07 Marzyciel Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-10 Posty: 635 Wiek: 29 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Taaa po tym jak go kiedys spławiła? Juz to widze jak jedzie chętny Pursuit of happyness... 13 Odpowiedź przez Aga30 2011-12-06 00:47:17 Aga30 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-05 Posty: 4,213 Wiek: 36 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły??Ale czyż mężczyźni nie lubią wyzwań? Nie kręci Was ciągłe gonienie króliczka, a dostępność, nawet w dłuższych związkach, nie staje się zbyt łatwa?;)Poza tym coś go jednak do Niobe ciągnie, skoro jakieś tamm smsy pisze... 14 Odpowiedź przez Marzyciel 2011-12-06 00:56:54 Marzyciel Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-08-10 Posty: 635 Wiek: 29 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? No prosze Cie..A Ty nie piszesz z jakimi kolegami czasem co slychac itd?To o niczym nie nie przejdą na gg, nie beda dzwonić, czy sie nie spotkaja gdzie mozna by cos podzialac to to o niczym nie swiadczy. Pursuit of happyness... 15 Odpowiedź przez Aga30 2011-12-06 08:36:54 Aga30 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-01-05 Posty: 4,213 Wiek: 36 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły??No więc właśnie, trzeba zacząć działać... 16 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-08 18:05:26 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? 17 Odpowiedź przez motylek79 2011-12-08 20:44:12 motylek79 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-09 Posty: 1,187 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? A jaka to odleglość? Skoro on jest niesmialy i na dodatek dalas mu kosza to chyba Ty musisz dzialac i go zaprosic do swojego czy Ty oby napewno czujesz chemie do niego? Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie.... 18 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-08 21:02:54 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Cos do niego czuje, zawsze czułam, nie wiem czy to chemia , ale nigdy nie był mi obojetny (nawet wtedy gdy go "odtrąciłam") ale nim posune sie dalej (czyli zaprosze itp) musze sprwadzic czy jego zachowania nie podlegają obróbce przez moją wyobraźnie i nie nadinterpretuje tego w mojej głowie od ponadt roku a ostatnio oswieciło mnie i wymyśliłam jak go zachcecić i dac do zrozumienia , że chce wiekszego kontaktu ( nic lepszego nie przyszło mi go głowki) idzie to w tempie wolniejszym od ślimaka:) Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 19 Odpowiedź przez Zico 2011-12-08 21:27:05 Zico Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-17 Posty: 347 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? NiobeXXX napisał/a:W tym wątku prosze o jakieś pomysły jak moge dac koledze do zrozumienia, ze zalezy mi na nimJakiś czas temu spotkałam dawnego kolege ze studiów, zawsze mi sie podobał i wiem, że ja tez nie byłam mu obojętna- co dawał mi do zrozumienia ale ja zdecydowałam o tym by nasze relacje pozostały na stopie koleżenskiej, co zakończyło naszą myślałem, że przyjaźń to coś więcej niż stopa koleżeńska... Facet chciał coś więcej, a Ty nie. napisał/a:Teraz piszemy do siebie krótkie smsy, typu ; co u ciebie... ja trzymam dystans i on chyba też( juz raz dałam mu kosza mimo ze podobał mi sie)To czemu dałaś kosza? Gdy dawałaś to wiedziałaś czemu i nas tu ściemniasz troszkę... Gdy dawałaś to tak kierowały tobą emocje i odczucia. To było realne i prawdziwe. Też bym miał dystans do takiej co dała kosza i jej się odwidziało. Bo może chce tylko zabawy, bo może nudzi się, bo może z braku laku i kit dobry...NiobeXXX napisał/a:Ale ja chce mu dać zrozumienia, ze zalezy mi na nim a że raz juz dałam mu kosza to nie mam pojecia jak sie za to Ci zależało, to dawno już by coś z tego było. A tak - daj sobie i mu spokój. Bo nic nie wypali. Gdyby miało dawno temu by było. A że sama jesteś, to ci się podoba, ale to tylko iluzje twoje. Nie ma kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni mężczyźni. 20 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-08 21:31:04 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Zico napisał/a:NiobeXXX napisał/a:W tym wątku prosze o jakieś pomysły jak moge dac koledze do zrozumienia, ze zalezy mi na nimJakiś czas temu spotkałam dawnego kolege ze studiów, zawsze mi sie podobał i wiem, że ja tez nie byłam mu obojętna- co dawał mi do zrozumienia ale ja zdecydowałam o tym by nasze relacje pozostały na stopie koleżenskiej, co zakończyło naszą myślałem, że przyjaźń to coś więcej niż stopa koleżeńska... Facet chciał coś więcej, a Ty nie. napisał/a:Teraz piszemy do siebie krótkie smsy, typu ; co u ciebie... ja trzymam dystans i on chyba też( juz raz dałam mu kosza mimo ze podobał mi sie)To czemu dałaś kosza? Gdy dawałaś to wiedziałaś czemu i nas tu ściemniasz troszkę... Gdy dawałaś to tak kierowały tobą emocje i odczucia. To było realne i prawdziwe. Też bym miał dystans do takiej co dała kosza i jej się odwidziało. Bo może chce tylko zabawy, bo może nudzi się, bo może z braku laku i kit dobry...NiobeXXX napisał/a:Ale ja chce mu dać zrozumienia, ze zalezy mi na nim a że raz juz dałam mu kosza to nie mam pojecia jak sie za to Ci zależało, to dawno już by coś z tego było. A tak - daj sobie i mu spokój. Bo nic nie wypali. Gdyby miało dawno temu by było. A że sama jesteś, to ci się podoba, ale to tylko iluzje brutalne ale tez tak moze byc, moze TY najlepiej to rozumiesz, nawet lepiej odemnie tyle ze to co piszesz to ja raczej przypisuje jemu niz sobie, bo ja myslałam o tym wielokrotnie i na serio mam ochote na odnowienie tej znajomosci, to nie musi byc związek- zaznaczam podwójną kreską ale przyjaźni tez byłaby fajna- ludzie sie zmieniaja, ja sie zmieniłam a czy on to czas pokaże Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 21 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-08 21:34:28 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? NiobeXXX napisał/a:Zico napisał/a:NiobeXXX napisał/a:W tym wątku prosze o jakieś pomysły jak moge dac koledze do zrozumienia, ze zalezy mi na nimJakiś czas temu spotkałam dawnego kolege ze studiów, zawsze mi sie podobał i wiem, że ja tez nie byłam mu obojętna- co dawał mi do zrozumienia ale ja zdecydowałam o tym by nasze relacje pozostały na stopie koleżenskiej, co zakończyło naszą myślałem, że przyjaźń to coś więcej niż stopa koleżeńska... Facet chciał coś więcej, a Ty nie. napisał/a:Teraz piszemy do siebie krótkie smsy, typu ; co u ciebie... ja trzymam dystans i on chyba też( juz raz dałam mu kosza mimo ze podobał mi sie)To czemu dałaś kosza? Gdy dawałaś to wiedziałaś czemu i nas tu ściemniasz troszkę... Gdy dawałaś to tak kierowały tobą emocje i odczucia. To było realne i prawdziwe. Też bym miał dystans do takiej co dała kosza i jej się odwidziało. Bo może chce tylko zabawy, bo może nudzi się, bo może z braku laku i kit dobry...NiobeXXX napisał/a:Ale ja chce mu dać zrozumienia, ze zalezy mi na nim a że raz juz dałam mu kosza to nie mam pojecia jak sie za to Ci zależało, to dawno już by coś z tego było. A tak - daj sobie i mu spokój. Bo nic nie wypali. Gdyby miało dawno temu by było. A że sama jesteś, to ci się podoba, ale to tylko iluzje brutalne ale tez tak moze byc, moze TY najlepiej to rozumiesz, nawet lepiej odemnie tyle ze to co piszesz to ja raczej przypisuje jemu niz sobie, bo ja myslałam o tym wielokrotnie i na serio mam ochote na odnowienie tej znajomosci, to nie musi byc związek- zaznaczam podwójną kreską ale przyjaźni tez byłaby fajna- ludzie sie zmieniaja, ja sie zmieniłam a czy on to czas pokaże I wiem dlaczego dałam mu kosza, to nie wynikał z prostego faktu, ze go nie chciałam, bo jeśli kiedyś go nie chciałam to w czasie teraźniejszym to by sie nie zmieniło- miało na to wpływ kilka rzeczy, ja sobie zawsze tłumaczyłam to tak , ze to jeszcze nie nasz czas a potem było za późno:) Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 22 Odpowiedź przez motylek79 2011-12-08 21:36:15 motylek79 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-09 Posty: 1,187 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Niobe ja tez dalam kosza jakiś czas temu jednemu co b. mi sie podobal (temu podróznikowi,co nie chcial dzieci) i potem zalowalam, probowalam nawiazać kontakt i mnie facet olal. (raz odpisala, potem sie umowil i nie przyszedl na spotkanie, a potem razem sie olalismy na dobre) Odpuścilam na dobre. To jednak nie to. Ty wydaje mi sie ze cos czujesz ale nie wiesz do konca i chcialabys wybadac swoje uczucia jeszcze raz, ale nie wiesz jak to zrobic, bo raz dalas kosza i co bedzie jak dasz jeszcze raz. Nielatwa sprawa:) Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie.... 23 Odpowiedź przez Zico 2011-12-08 22:01:12 Zico Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-17 Posty: 347 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? NiobeXXX napisał/a:I wiem dlaczego dałam mu kosza, to nie wynikał z prostego faktu, ze go nie chciałam, bo jeśli kiedyś go nie chciałam to w czasie teraźniejszym to by sie nie zmieniło- miało na to wpływ kilka rzeczy, ja sobie zawsze tłumaczyłam to tak , ze to jeszcze nie nasz czas a potem było za późno:)Czyli wynika, że wiesz dlaczego dałaś mu kosza, nie chciałaś go kiedyś i z powyższego zdania twojego wynika, że to by na teraz się nie zmieniło. Zakładasz przyjaźń. Dziwne. Podoba Ci się, ale nie na tyle, by był kimś więcej. Piszesz zagmatwanie - nie chciałaś z nim być przez kilka rzeczy, ale tłumaczyłaś sobie- to nie był nasz czas, a potem za późno. Dziś ten czas być może, ale dalej w sumie nie jest to ten, bo jak go kiedyś nie chciałam to i dziś to samo. Po co męczyć kogoś i przy okazji siebie? Nie ma kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni mężczyźni. 24 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-08 22:09:28 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Zico na Twoje ostatnie pytanie znam odpowiedz (bo cała reszta dla mnie tez jest niejasna ); nie chce przegapic szans na miłośc- dla mnie to proste, bo kieruje sie zasada starą ja swiat; lepie zrobić niz załowac ze sie nie zrobiło Jesli mnie odtrąci definitywnie, cóż bede życ ale bede miała swiadomosc ze zrobiłam wszystko co w me mocy by byc z fecetem na którym mi zalezy (jestem po winie wiec to moze byc nieco zagmatwane, co pisze) Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 25 Odpowiedź przez Zico 2011-12-08 22:25:02 Zico Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-17 Posty: 347 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? NiobeXXX napisał/a:Zico na Twoje ostatnie pytanie znam odpowiedz (bo cała reszta dla mnie tez jest niejasna ); nie chce przegapic szans na miłośc- dla mnie to proste, bo kieruje sie zasada starą ja swiat; lepie zrobić niz załowac ze sie nie zrobiło Jesli mnie odtrąci definitywnie, cóż bede życ ale bede miała swiadomosc ze zrobiłam wszystko co w me mocy by byc z fecetem na którym mi zalezy (jestem po winie wiec to moze byc nieco zagmatwane, co pisze) Sama wiesz, czemu być nie chciałaś, to twa tajemnica... Miłość przegapić idzie, stąd życzę najlepszego. Cóż - iść więc na całość, spróbować więc. Jak nie uda, będzie bolało, jak uda będzie moja - na wszystko jest czas odpowiedni... Nie ma kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni mężczyźni. 26 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-08 22:28:48 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Dzieki za wszystko i nie bedzie bolało (cóż chyba zasłużyłam sobie a moze nie, to tylko moje wieczne poczucie winy, zobaczymy ) Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 27 Odpowiedź przez Zico 2011-12-08 22:38:02 Zico Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-09-17 Posty: 347 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? NiobeXXX napisał/a:Dzieki za wszystko i nie bedzie bolało (cóż chyba zasłużyłam sobie a moze nie, to tylko moje wieczne poczucie winy, zobaczymy ) Jeśli czegoś chcesz, to co pozostaje- realizować. Stań za facetem, połóż dłonie na jego barkach, delikatnie przesuń w dół. Nie ma siły na taki dotyk kobiecy. Tylko czy facet zadrży - pod dotykiem twoim - pytanie... A poczucie winy zostaw sobie na następne życie, heh Nie ma kobiet nie do zdobycia, są tylko nieudolni mężczyźni. 28 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-25 22:07:28 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Tak pochłonieta byłam i jestem Zamknietym w sobie, że zapomniałam rozwinąć mój sie działac prosto, czyli w mniej lub bardziej udany sposób daje mu do zrozumienia, że no cóż stale mi na nim zastanawiałam sie nad tym co mnie w nim tak absorbuje i co jednoczesnie sprawiło, że kiedyś go odrzuciłam, to jest fakt, ze nigdy nie wiem co on naprawde myśli, to jedyny do tej pory spotkany facet, który jest dla mnie zagadką i albo jest tak oczywisty albo tak też trzecia opcja, ale o niej nie teraz...On jest jak drzwi, które nie mają zamka ani klucza- nie mozna ich jest tez druga strona- jesli uda mi sie jakims sposobem dotrzec do niego to i tak nic z tego nie wyjdzie i nie bedziemy razem- sprzecznosc charakterów, dzis mnie to jestem i mało racjonalna w zyciu prywatnym a on introwertyk, w kazdym o mnie pamieta- to miło Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 29 Odpowiedź przez motylek79 2011-12-25 23:29:50 motylek79 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-04-09 Posty: 1,187 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Niobe, a mnie ciekawi czy on był w jakimś związku (krótszym/dłuższym) z kobietą, skoro jest typem samotnika/introwertyka? Mnie również podoba się jeden mężczyzna, który jest takim typem i który mnie ciekawi, ale dość jest trudny jeśli chodzi o związki...ma swój świat. Niech ten bajzel niech płonie, niech płonie, niech płonie.... 30 Odpowiedź przez Sarenka 2011-12-26 09:46:04 Sarenka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: Asystent os niepełnosprawnej Zarejestrowany: 2009-05-03 Posty: 609 Wiek: 22 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Powiedz mu wprost, będziesz miała jasność. Never, never give up 31 Odpowiedź przez LapkaPandy 2011-12-26 12:54:03 LapkaPandy Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zawód: techniczny Zarejestrowany: 2011-12-11 Posty: 304 Wiek: 28 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? NiobeXXX napisał/a:Ale jest tez druga strona- jesli uda mi sie jakims sposobem dotrzec do niego to i tak nic z tego nie wyjdzie i nie bedziemy razem- sprzecznosc charakterów, dzis mnie to jestem i mało racjonalna w zyciu prywatnym a on introwertyk, bardzo możesz się kiedyś zdziwić jak takie charaktery się równoważą i świetnie z czasem dogadują:) Pozory mylą! Nie sztuka grać na nastrojonych skrzypcach, sztuka grać na rozstrojonych. 32 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-27 11:54:30 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? motylek79 napisał/a:Niobe, a mnie ciekawi czy on był w jakimś związku (krótszym/dłuższym) z kobietą, skoro jest typem samotnika/introwertyka? Mnie również podoba się jeden mężczyzna, który jest takim typem i który mnie ciekawi, ale dość jest trudny jeśli chodzi o związki...ma swój w związku, który rozpadł sie, gdy zapytałam dlaczego (zawsze o to pytam) nie powiedział, rzucił tylko , jak to on "ja jej nie zdradzałem", odpowiedziałam, że nawet mi to do głowy nie przyszło (co jest zgodne z prawdą, bo w pewnych sprawach jest zbyt tajemniczy ale w niektórych jak kazdy facet- łatwy do rozszyfrowania-przynajmniej dla mnie).Ale to, ze był w zwiazku o niczym nie świadczy, bo nie wiem jaki on był, jak zachowywał sie, czy ją kochał , czy okazwał jej to. Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque 33 Odpowiedź przez nonii 2011-12-27 13:10:45 nonii Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-11-20 Posty: 110 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły??Witaj Niobe!Przeglądam forum i czytam wątki, twoich tez wiele (fajnie pisałaś o tych randkach internetowych:)Chcialabym cos sprobuj nadal go wypytywać. Myślę, ze introwertyk z ekstrawertykiem(o ile dobrze zrozumialam to co napisalaś o waszych osobowosciach) to nie jest koniecznie dobre połączenie ale możesz zawsze próbować. Ktoś kiedys tu na forum napisał mądrze: "przeciwieństwa sie przyciągają a podobieństwa łączą".Coś w tym Niobe a tak z innej beczki -wybierasz sie gdzies na Sylwestra? 34 Odpowiedź przez Koliber 2011-12-27 21:38:31 Koliber Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-29 Posty: 2,458 Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Niobe, ty to masz chyba syndrom dążenia i unikania he Takie buty z cholewami... 35 Odpowiedź przez NiobeXXX 2011-12-28 09:27:24 NiobeXXX Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: życie ciągle sprawia mi zawód Zarejestrowany: 2011-01-06 Posty: 1,162 Wiek: gdy urodził się Chrystus byłam w liceum Odp: Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły?? Koliber napisał/a:Niobe, ty to masz chyba syndrom dążenia i unikania heStrzał w 10, bo troche tak, ale nie tylko juz jestem samotna, dawno nie byłam zakochana, spotkałam go ponownie i cos we mnie wiem czy robie to bo faktycznie chcce byc z nim, czy mam już dość bezsensownych randek, które nigdzie nie nim tak na serio zaczne działac musze sie zastanowic co mną powoduje, bo raz juz go odtrąciłam (choć nie sądze by tak bardzo cierpiał z tego powodu ). Powstaje. Jestem bardzo spokojny. Niechaj mijają miesiące i lata niczego mi już nie odbiorą, niczego już odebrać nie mogą. Tak bardzo jestem sam, tak niewyczekujący, iż mogę wyglądać bez Remarque Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak dać mu do zrozumienia,że jest kimś wiecej- jakieś pomysły??
Obie formy są poprawne. Użycie jednej z nich zależy od kontekstu. Forma „koleżankom” – końcówkę „om” piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników rodzaju żeńskiego (np. wieżom, książkom, łyżkom, mamom). Forma „koleżanką” – końcówkę „ą” piszemy w narzędniku liczby pojedynczej rzeczowników rodzaju żeńskiego (np. wieżą, książką, łyżką, mamą). Przykłady użycia: Nie spotkam się dziś z tobą, bo idę z koleżanką do kina. Przekonałam się ostatnio, że nie mogę ufać moim koleżankom.
MeegiUżytkownik Liczba postów: 49 Liczba wątków: 2 Dołączył: Cze 2020 Reputacja: 1 Gdy ostatnio rozmawialiśmy powiedział mi trochę więcej o swojej sytuacji. Z tego co mi powiedział ciężko nadal im znaleźć kogoś na 2-3 godziny do babci ponieważ to wychodzą duże koszty, zastanawiał się nad znalezieniem babci domu spokojnej starości ale to jeszcze większe koszty, ostatnio nie zrealizował zlecenia klientowi w terminie i ten poszedł do sądu na szczęście jakoś porozumieli się polubownie, mówił także że nie najlepiej idzie mu finansowo w firmie, a także była żona wypisuje z pretensjami, zastanawia się czy się nie przebranżowić, do tego te wypowiedzenie umowy mieszkania. Widzę że jest tym wszystkim zmartwiony i zagubiony w tym wszystkim, nie określił co zamierza zrobić z tym wszystkim w sumie to miałam wrażenie że sam nie wie co zrobić. Jednak tym razem odzywa się, może nie tak często jak wcześniej ale robi to i mówi mi co się dzieje. Wcześniej zawsze milczał przez długi czas. Jednak nie tylko dla niego styczeń nie jest łaskawy, wczoraj w drodze do pracy wpadłam w poślizg i miałam kolizję. Na szczęście mi ani nikomu innemu nic się nie stało, ale moje auto nieźle oberwało i naprawa wyniesie mnie kilka tysięcy. Nie obyło się bez policji i lawety, byłam w takim szoku że przez cały dzień nie mogłam dojść do siebie. Jednak powiem wam że S bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Gdy to się stało przeszło mi przez myśl aby do niego się odezwać, ale było przed 7 rano było mi głupio i myślałam że śpi. Napisałam mu później że miałam wypadek, od razu zadzwoni i pytał co się stało. Był trochę jakby zdystansowany więc myślałam że tak sobie go to obeszło, chociaż powiedział że szkoda że nie zadzwoniłam od razu i była wezwana policja bo pomógłby mi to inaczej załatwić i naprawa poszłaby z jego ubezpieczenia. Jednak później jeszcze dzwonił pytając czy już ochłonęłam, rozmawialiśmy i powiedział że to tylko blachy i ważne że jestem cała. Nawet znajomych mechaników pytał o wycenę naprawy mojego auta lub czy alternatywnie nie mają jego znajomi sprzedać czegoś innego tanio. Nawet dziś jeszcze rozmawiał na ten temat ze znajomymi. Jednak bardzo mnie zdziwił pozytywnie gdy powiedział że szkoda że od razu nie zadzwoniłam nawet gdyby spał to nie ważne i że w takich sytuacjach nie ma problemu i mogę dzwonić o każdej porze. Nie sądziłam że mógłby takie rzeczy zrobić dla mnie, miło mi się zrobiło. Jednak ten wydatek pokrzyżował mi plany bardzo, chociaż mimo wszystko cieszę się że to nie skończyło się gorzej. Spoko, mam nadzieję że tak by było jak mówi z tym samochodem, to jest najważniejsze w życiu kiedy można na kimś polegać. Tylko dalej ma w życiu straszny chaos, tak jak opisałaś go na początku, tak jest dalej to samo. Mam kumpla, trener go kiedyś nazwał swawolny Dyzio i do dziś już został Dyzio. U niego mniej więcej jest też taki chaos albo większy. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka MeegiUżytkownik Liczba postów: 49 Liczba wątków: 2 Dołączył: Cze 2020 Reputacja: 1 29-01-2021, 22:46 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-01-2021, 22:56 PM przez Meegi.) Nie wiem czy tak by postąpił jeśli chodzi o ten samochód zwłaszcza teraz. Ogólnie było dobrze, tydzień temu wprost zapytałam go czy jestem dla niego tylko koleżanką czy kimś więcej. Wtedy powiedział mi że zależy mu na mnie, że w sumie jesteśmy razem i nie jesteśmy, że niedługo ogarnie się trochę z pracą i będzie wtedy jakiś czas na spotkanie się, że ja często też jestem gdzieś w okolicy jego, żebyśmy to zostawili aby dalej samoistnie się rozwijało, że chciałby zostać w swojej miejscowości aby to mogło się rozwijać, w niedzielę pytał czy spotkam się z nim w weekend jeśli jechałby nad morze. Jednak wczoraj mu się odwróciło wszystko. Przed wczoraj na fb wyskoczyło mi na tablicy jego komentarz pod zdjęciem jego znajomej która jest jego klientką (z tego co mówił to niby ona miała ochotę na coś więcej z nim, podobno ma bujne życie intymne tzn siedzi na portalach nagminnie i szuka facetów oraz z wieloma sypia, mówił że podobno do niczego nie doszło, ale dużo wiedział o jej życiu i facetach, kilka tygodni temu mówił że chce skończyć pracę u niej i ją odsunąć ale z czasem okazało się że jej powiedział podobno że nic nie będzie miedzy nimi i ma zmienić swoje zachowanie wobec niego jeśli chce aby mieli normalny kontakt. Z tego co mówił to niby zmieniła zachowanie i utrzymywali kontakt zwykły, tylko że wspominał w naszych rozmowach np ostatnio że odnowiła kontakt z facetem który siedzi w areszcie za pobicie ze skutkiem śmiertelnym i wydał 70tys na adwokata. W tym komentarzu pd jej zdjęciem było coś że czas się dla niej zatrzymał że photoshop popsułby oryginał i ładnie wygląda. Gdy napisałam mu że chyba ona mu się podoba bardziej niż myślałam to wysłał mi roześmianą buźkę i że jeśli tak uważam to moja sprawa. Podobno go wkurzyłam bo napisałam mu że dwuznacznie zachowuje się wobec niej (chodziło mi o to że najpierw mówił że chce ją odsunąć a potem takie komentarze i rozmowy), czy zastanowił się jak się poczułam gdy zobaczyłam taki komentarz i że moich zdjęć tak nie komentuje, że zachowuje się jakby mu zależało na niej bardziej niż na mnie, że mówił że ją odsunie a tak komentuje jej zdjęcia i czy bierze moje uczucia pod stwierdził że mylę pojęcia i że znowu mam pretensje a jemu wystarczy nerwów w pracy i że ma powoli dość. Dla mnie nie były to pretensje tylko napisałam o swoich odczuciach, zwłaszcza że nie robiłam awantury tylko normalnie napisałam co myślę. Wczoraj nagle napisał mi że to nie ma sensu, że wszystko mu nie iskrzy, że na siłę nic z tego nie będzie , że trochę się różnimy i wcześniej czy później to będzie problemem (ale nie spotkałam ludzi którzy się nie różnią), że potrzebuje kogoś na miejscu a nie kontakt telefoniczny (tylko że od jakiegoś czasu to on ten kontakt bardzo mocno inicjował i nietylko taki), że nagle dużo myślał i że to nie jest to. Gdy próbowałam się w sumie dowiedzieć skąd takie wnioski skoro kilka dni temu mówił coś innego i że mu na mnie zależy nie odpowiedział na nic i milczał,ja już też nic nie pisałam. Niby tak długo o tym myślał a zabiegał o kontakt ze mną, przyjeżdżał, pokazywał że mu zależy i sam chciał to rozwijać (on zaczął kilka miesięcy temu te tematy), więc jeśli się wahał to w jakim celu to robił skoro nie naciskałam na nic ani nie wymagałam, tylko chciałam się dowiedzieć w jakim kierunku ma to zmierzać abym się niepotrzebnie nie angażowała. Niedawno napisał że są to spostrzeżenia na chłodno i wydają mu się trafione. Mi nie wydają się trafione i miałam ochotę mu to napisać oraz że skoro tak uważa to po co to wszystko było. Ale nic na tą chwilę mu nie napisałam i nie wiem czy wiem co zrobić bo jak dla mnie to nie spodobało mu sie to co napisałam, gdy się widywaliśmy i ogólnie pokazywał że mu zależy a to co wczoraj pisał to akurat jak dla mnie nie są to rzeczy nie do przeskoczenia i wiedzieliśmy od tym od początku. I co po tygodniu od tego kiedy mówił abyśmy to rozwijali doszedł nagle do takich wniosków, jakoś dziwnie to pisał wczoraj jakby nie on. Miałam nieodczytaną jego wiadomośc (widziałam ja w powiadomieniach na telefonie), gdy weszłam na fb i nie odczytałam od razu jego wiadomości to napisał mi: no i... kiedy zapytałam i co? to było tylko już nic. Czy ma to znaczyć że oczekiwał mojej reakcji, chyba że ochłonął i mu trochę przeszło. Ogólnie to nie odpisałam aby pomyśleć i sie trochę uspokoić, pośpiech nigdy nie jest dobry. 29-01-2021, 23:16 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-01-2021, 23:43 PM przez vlad1431.) Z 10 lat temu od dobrego kolegi nauczyłem się jednej rzeczy. Powiedział mi kiedyś: " Nie rządaj szacunku od klienta, jeżeli sam się nie szanujesz". Wziąłem sobie to mocno do serca. Tak samo jest w życiu. Ty w końcu zaczynasz małymi krokami się szanować. Jedną z najważniejszych rzeczy jest szczerość w takiej relacji, bez względu na to na jakim ona jest etapie. Jak zauważyłaś ta szczerość zaczyna mu się nie podobać. Tylko w tej sytuacji on zachowuje się niedojrzale, mniej więcej jakby miał 20 lat. Stąd uważam że jego życie wygląda jak wygląda. Zaczynasz się szanować, a on nagle zdziwiony że mu zwracasz uwagę. Właśnie to od początku próbuje Ci wyperswadować, że jeżeli nie będziesz się szanować, nie licz na jego szacunek ani nic więcej z jego strony. Tylko jego zachowanie nie wróży nic dobrego. On myśli że będzie dalej grał, a życie to nie je bajka, jak to mówi mój drugi kumpel. Obstawiam, że jak zaczniesz stawiać warunki, on będzie teraz bardziej zabiegał, po części już się tak dzieje. Odpuścisz, wszystko wróci do normy, czyli nie masz na co liczyć. Tylko zastanów się czy warto, to taki Piotruś pan. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka MeegiUżytkownik Liczba postów: 49 Liczba wątków: 2 Dołączył: Cze 2020 Reputacja: 1 31-01-2021, 18:07 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-01-2021, 21:24 PM przez Meegi.) Niekiedy trzeba trochę czasu aby coś zrozumieć, ale ważne że zrobiłam ten krok. Także zauważyłam że ta szczerość mu się nie spodobała, ale ja szczerości nie żałuję. Zwłaszcza że tylko wyraziłam co czuję, bez awantury i pretensji. Uważam że w każdej relacji każdy ma prawo zwrócić drugiej osobie uwagę jeśli coś mu się nie podoba niezależnie od jej rodzaju. On chyba o nic nie będzie zabiegał, od tamtej wieczornej wiadomości w piątek się nie odezwał, zresztą nie wiem czego on oczekiwał tym tekstem że now właśnie dostępna i.... 1,5 dnia nie odzywał się po tamtym co mi pisał i co takim tekstem oczekiwał że mu nagle odpowiem czy czego ponieważ nie rozumiem. A ja też się do niego nie odezwałam ponieważ w sumie nie wiem czy powinnam i co miałabym mu napisać, że to co wtedy pisał to dla mnie kiepskie argumenty bo wiedzieliśmy o odległości od samego początku,że uważam że w jakiś sposób dobrze się rozumiemy a to wszystko nie są rzeczy których nie da się pokonać na dobrą jakoś nie wiem czy on jeszcze się odezwie i jak ja zareaguje jeśli by to zrobił. Po czym wnioskujesz że on może teraz bardziej zabiegać i że po części tak się dzieje?Bo przecież napisał że to nie ma sensu i że dla niego nie jest to to, więc ja wzięłam to za to że nie widzi tej relacji to nie wiem jakby miał zabiegać o cokolwiek. Napisałeś że jego zachowanie nie wróży nic dobrego , masz na myśli to jak zareagował na to co mu powiedziałam i że będzie tak zawsze robił czy coś innego? Bo jego zachowanie w stosunku do Ciebie jest mało dojrzałe. I dopóki mu nie pokażesz, przynajmniej Ty, że albo w jedną albo w drugą stronę, to tak jak do tej pory będzie się zachowywał, czyli tak jak odniosłaś wrażenie, że może sobie pogrywać. I zwykle tak jest, że kiedy jedna strona odpuszcza, druga nagle zaczyna zabiegać, ale to i tak nic na tą chwilę nie zmieni, dopóki on nie zacznie czegoś konkretnego robić w Waszym kierunku. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka MeegiUżytkownik Liczba postów: 49 Liczba wątków: 2 Dołączył: Cze 2020 Reputacja: 1 Wczoraj umieścił na fb artykuł o księdzu z mojego miasta który oddał całą tacę na WOŚP z nagłówkiem z kciuka do góry, napiętych mięśni i serduszkiem. Wiem że każdy może umieszczać co chce ale przeszło mi przez myśl że zważywszy na sytuację mógł akurat tego nie umieszczać. No ale cóż, jest jak jest. Mam dziś kiepski dzień, przez ostatnie dni myślałam że ta cała sytuacja jest mi zobojętniała ale już od wczoraj wieczorem czuję się kiepsko, myślę, chodzę przygnębiona i najlepiej bym spała tylko. Nie potrafię zrozumieć po co w piątek czepił się mojej dostępności na fb, skoro tylko napisał co myśli. Wiesz może o co chodziło mu? Potrzebuję chyba obiektywnego spojrzenia na pewną sprawę otóż jeśli niby nie był pewny tej relacji i niby zastanawiał się nad jej sensem to w jakim celu gdy pytałam czy jestem dla niego koleżanką czy kimś więcej mówił że mu zależy na mnie, że chce zostać w swoim mieście aby to mogło samoistnie się rozwijać , przyjeżdżał do mnie, pytał czy tęsknię za nim, że chce spróbować czy nam wyjdzie, pokazywał że mu zależy, możliwe że zrobiłby dla nie to z moim samochodem, wydzwaniał do mnie sam, czepiał się ze nieraz sama się nie odezwałam, mówił o swoich problemach i życiu, sam się przytulał , całował mnie nie jak zwykłą koleżanką itp resztę znacie z mojego wątku. Vlad po co to wszystko jeśli tego nie czuł lub zastanawiał się czy to ma przyszłość? Chyba nie będę miała okazji pokazać mu że musimy iść w jedną lub drugą stronę, on się nie odzywa i wątpię aby to zrobił. Dziś przeszło mi przez głowę że może źle zrobiłam mówiąc mu tamto ale przecież nie robiłam awantury tylko napisałam co czuję i myślę. Więc nic złego nie zrobiłam i to nie jest powód aby nagle tak reagować. Widzisz ja w pewien sposób się wycofałam, chyba i tak nic innego nie mogłabym zrobić w tej sytuacji. Jednak naprawdę już wątpię aby on po tym co napisał mi wtedy zaczął zabiegać o tą relację. Owszem w listopadzie kiedy się do mnie nie odzywał a ja się wycofałam to po jakimś czasie pytał czy już o nim zapomniałam,że pewnie mam innego i jak z nim rozmawiałam to chciał zobaczyć co nam wyjdzie z wtedy nie mówił takich rzeczy jak teraz, więc raczej on nie będzie zabiegał o mnie i tą relację skoro podobno teraz uważa że to nie jest to. To co pisał w piątek to chyba nie jest żaden akt nawet odrobiny zabiegania o tą relację 01-02-2021, 23:06 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2021, 23:10 PM przez vlad1431.) Ok, ale dlaczego wymusza na Tobie żebyś Ty przejmowała inicjatywę? Co to ma być ,że zapomniałaś o nim? A on sobie cały czas o Tobie zapomina. Masz być na każde skinienie? W życiu bym tak nie zrobił, żeby cokolwiek wymuszać na kobiecie, honor mi na to by nie pozwolił. Zawsze ja inicjowałem spotkania i to ja zawsze jeździłem po każdą z nich i do każdej z nich. Wiem że teraz masz etap rozbijania gówna na atomy, ale to normalne, że do każdej sytuacji wymyślasz 100 różnych możliwości, co byłoby gdyby. Ale to nic nie da i nic nie zmieni. Jedyne co możesz dla siebie teraz zrobić, to wzbudzić w nim zazdrość, jak? Nie wiem? Możesz zrobić coś dla siebie, to co kiedyś pisałem i zamieścić na FB jakieś nowe foty. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka MeegiUżytkownik Liczba postów: 49 Liczba wątków: 2 Dołączył: Cze 2020 Reputacja: 1 Wiesz zwróciłeś mi uwagę na coś istotnego tzn że chciał inicjatywy odemnie. Wykazywałam także inicjatywę ale ogólnie to chyba w większej mierze powinno należeć do niego. Tak napisał mi kiedyś w listopadzie po tym kiedy zamilkłam kiedy czasami wysyłał mi jakieś obrazki a nie odzywał się. Szczerze jedyne co analizuję to fakt że kiedy pytałam mówił że mu zależy i pokazywał to ponieważ dla mnie tak nie traktuje się zwykłej znajomej jeśli tak naprawdę nie widział przyszłości dla tej relacji. Umiesz pomóc mi chociaż trochę to zrozumieć? Chyba że ja się mylę a on przez takie zachowanie kłamał cały czas,ale po co mu byłoby tyle czasu to robić i szukać ze mną kontaktu oraz mówić takie rzeczy skoro nie wymagałam tego od niego. I ewentualnie zastanawiam się po co mu było wtedy się jeszcze odzywać w piątek, a już w ogóle nie rozumiem tego czepiania się o moją dostępność skoro go nie intetesuję. Ja nie oczekuję że coś się zmieni zwłaszcza że wrócił na portal na którym się poznaliśmy, dodał zdjęcie i wykupił członkostwo aby mieć więcej możliwości. W jakim celu miałaby wzbudzić w nim zazdrość twoim zdaniem? Przecież on nagle ze mnie zrezygnował i co ma twoim zdaniem to na celu? Nie wiem czy dobrze zrobiłam ale uruchomiłam swoje konto na tym portalu i też dodałam zdjęcie, niech dzieje się co chce. Przyznam że mnie to trochę rozbiło, a nawet bardzo ale musze się jakoś podnieść. Trochę liczę na waszą pomoc. Zależało mu, ale mogło mu się odwidzieć, cholera go wie. Może stwierdził że będzie jeszcze szukał szczęścia. Może mu schlebiało, inaczej podbijało ego, że chcesz związku. Czepiał się Twojej obecności, bo myślał że dalej będziesz zabiegać a on niezdecydowany miś na to czekał i był zdziwiony że już tego nie robisz. Wzbudzić zazdrość, żeby mu trochę zagrać na nosie. Dobrze że się pojawiłaś na tym portalu, o to właśnie mi chodzi, żeby wiedział że nie jest jedyny i że już skończyło się darmowe podbijanie punktów. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka MeegiUżytkownik Liczba postów: 49 Liczba wątków: 2 Dołączył: Cze 2020 Reputacja: 1 05-02-2021, 23:12 PM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2021, 23:23 PM przez Meegi.) Vlad wytłumacz mi coś bo ja chyba jakaś głupia jestem albo nie z tego świata. Siedzi na tym portalu, zmienia co jakiś czas zdjęcia, ma opis jakiej kobiety szuka a wcześniej tego nie miał i że szuka kogoś ze swojego województwa, raz usuwa zdjęcie a raz dodaje, moja koleżanka założyła 2 dni temu na tym portalu sobie profil dla zabawy i pisze sobie z ludźmi dla beki, on dał jej serduszko (czyli że mu się podoba, mam ją w znajomych więc nie wiem czy wie o tym czy może nie zauważył, ona ma wpisane że mieszka km od niego). Więc on musi także wybierać osoby które mu się podobają, ja siedzę tam tak po prostu nawet bardzo często na innych aplikacjach także jak mogę. Czyli skoro siedzi na tym portalu i ma tak opisany profil (koleżanka mi powiedziała co ma umieszczone na profilu) to znaczy że kogoś szuka. Do mnie po tamtym się nie odzywał, ale przed chwilą po prostu nie mogłam uwierzyć w to co się stało. Przyszła mi wiadomość na fb, myślałam że to koleżanka. A tu niespodzianka, wiadomość jest od niego. Treść: hmm... sama już się nie odezwiesz. Czy ja jestem mało kumata czy on uderzył się w głowę poważnie. Nie odczytałam wiadomości to zaraz tekst: nie ważne, spokojnego weekendu. I zaraz wszedł na portal, a ja pokazałam się że jestem tam dostępna i nadal jestem. Możecie mi wytłumaczyć o co chodzi skoro uważa że dla niego nasza relacja to nie jest to, siedzi na tym portalu i najwyraźniej kogoś szuka sobie to w jakim celu chciałby abym się sama odzywała. Co chce mieć mnie jako koleżankę dopóki kogoś nie znajdzie sobie czy ja jako koleżanka i do tego nowa laska, a potem jak będzie kogoś miał to ja będę zbędna. To ostatnia rzecz której się spodziewałam że się odezwie po tamtym co pisał, a że tak szybko to już w ogóle się nie spodziewałam. Ale wtedy faktycznie chyba spodziewał się jak czepił się że byłam dostępna że się odezwę, teraz też miałam się odzywać bo on chce. Najpierw mówi że między nami wszystko mu nie iskrzy a potem takie coś, miałam ochotę mu napisać że nie chcę przeszkadzać w poszukiwaniach partnerki ale się powstrzymałam. Nie wiem czy powinnam mu cokolwiek odpisać ,a jesli tak to co takiego. Zachowywać się powściągliwie i jak koleżanka czy faktycznie powiedzieć że nie chce przeszkadzać mu w układaniu życia. Na razie zrobiłam tak jak on kiedyś odczytałam wiadomość i tyle. Rozumiecie coś z tego i po co on to roi i pisze do mnie skoro podobno ta relacja to nie jest to czego chce, a także jeśli sie ewentualnie odezwać do niego to w jakim nie chcę być także opcją zapasową jesli mu coś by nie wyszło i chciałabym dać mu to do zrozumienia nie wiem czy jeśli bede zachowywac sie jak koleżanka i nie nawiazywac do tamtej sytuacji warto to poruszac czy lepiej dosłownie mu to powiedziec. 06-02-2021, 00:58 AM (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-02-2021, 01:03 AM przez vlad1431.) Dalej wymusza na Tobie inicjatywę i nie łam się, możesz go spytać kim jesteś dla niego że uważa że to Ty pierwsza zawsze masz się odzywać. Koleżanką od towarzystwa? Mógł się od razu zachowywać jak kolega, a nie mącić. Kto szablą wojuje to od szabli ginie. Nie wchodź w ogóle na tematy związane z jego poszukiwaniami, bo wyjedzie na to że jesteś zazdrosna. Zauważ jak działa na niego kiedy nie reagujesz na jego wiadomości. Od razu chłopak się denerwuje. Także masz już sposób na niego. Teraz pewnie jest na etapie frustracji, bo myślał że jesteś kolejną do zmanipulowania. Ten koleś od początku mi nie leży. Napisz mu żeby zaczął coś robić a nie tylko gadał i Cię zaczepiał. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
To mój pierwszy post na forum, nie jestem zwolenniczką takiej formy wywnętrzniania się, ale jednocześnie mam już po wyżej uszu wewnętrznej bitwy serca z rozumem i chętnie poznam jakieś inne niż moje własne opinie na temat, który przedstawiam poniżej. Chodzi niestety o mężczyznę. Poznałam go przez Internet (na zwykłym czacie, ponieważ chciałam wtedy tylko z kimś pogadać), od początku wspaniale mi się z nim rozmawiało, jednak będąc wtedy w związku (nieudanym, ale wciąż związku) deklarowałam tylko chęć przyjaźni. Dosyć szybko jednak, w wyniku głębokiego porozumienia, jakie się między nami nawiązało, poczułam coś więcej i szukałam z nim jak najczęstszego kontaktu. W międzyczasie mój związek rozpadł się na dobre. On: samotny, z tego co wiem z nikim nie związany, po nieudanych przygodach miłosnych, szukający kobiecego ideału. daleko, ale utrzymuje ze mną stały kontakt (niestety rzadki zdarza mu się milczeć nawet ponad tydzień). dużej odległości zaprosił mnie do siebie, poznał z rodziną i znajomymi, spędził ze mną mnóstwo czasu, pokazał piękne miejsca. już spotkamy się online, potrafi rozmawiać ze mną godzinami, bardzo rzadko jednak są to spotkania planowane, choć ja bardzo bym tego chciała. kolejne wspólne wyjazdy i imprezy. mnie komplementuje, częściej dokucza i dogryza, żartuje i przekomarza się. że bardzo mnie lubi i chyba ma do mnie słabość. spotkań w realu unika nawet dotyku, na tematy damsko-męskie między nami jedynie żartuje. Pytanie: dlaczego on ciągnie tą znajomość traktując mnie tylko jak koleżankę? Czy taka relacja między kobietą i mężczyzną (kiedy on mnie tak bardzo pociąga a ja podobno jestem w jego oczach atrakcyjna) w ogóle ma prawo bytu? Jego przyjaciółka twierdzi, że on nie potrzebuje koleżanki oraz nie umie postępować z kobietami i trochę popycha nas ku sobie, podczas gdy on trzyma dystans. Próbowałam z nim o tym bardzo ostrożnie rozmawiać, niestety rozmowa potoczyła się nie tak, jak zamierzałam. Boję się go o to zapytać wprost, bo gdyby mnie odrzucił jako kobietę ból byłby nie do zniesienia. Akceptuję taki koleżeński układ ponieważ nie wyobrażam sobie zerwania z nim kontaktu. Jednocześnie cierpię za każdym razem, gdy on swoim przedłużającym się milczeniem udowadnia mi, że o mnie nie myśli i że nie znaczę dla niego tyle, co on dla mnie. Niby proste: nie zależy mu na mnie, ale: rozum swoje, serce swoje. I tak w kółko. Czy ktoś ma coś ciekawego do powiedzenia na ten temat?
Witam! Zazdrość może być sygnałem, że czuje się Pani niekomfortowo obserwując relację mąż-koleżanka. Z Pani listu wynika, że dotychczas nie odczuwała Pani takich emocji w związku z zachowaniem męża. Warto zastanowić się, co takiego dzieje się między mężem a koleżanką, że czuje się Pani zagrożona. Małżeństwo to nie kajdany, co nie oznacza, że małżonkowie nie muszą sobie wyjaśniać trudnych spraw. Opisana relacja jest taką trudną sprawą. Dobrze byłoby z mężem na ten temat porozmawiać. Rozumiem, że podejmowała Pani próby, które nie przynosiły rezultatów. Może w tej sytuacji napisałaby Pani do męża list i wyjaśniła mu swoje uczucia i obawy oraz poprosiła o wyjaśnienie tej sprawy. List przemawia bardziej niż wypowiadane słowa. Mąż może Pani nie słuchać, kiedy mówi Pani na temat tej relacji. Dla niego takie rozmowy mogą być zagrażające. Dlatego może ich unikać, lub próbować zrzucić na Panią całą odpowiedzialność za tę sytuację. Zazdrość bywa destrukcyjna, ale może być również sygnałem, że w związku dzieje się źle. Dlatego warto poszukać odpowiedzi na pytanie, co powoduje Pani emocje i czy jest to związane z poczuciem zagrożenia. Koleżanka męża jest obcą kobietą, która może zagrozić Pani pozycji w rodzinie oraz odebrać Pani względy męża. Z opisu wynika, że mąż poświęca jej bardzo dużo uwagi. Zrozumiałe jest zatem, że nie czuje się Pani z tym dobrze. Warto, żeby spróbowała sobie Pani odpowiedzieć na pytania, co naprawdę czuje (czy jest to tylko zazdrość, czy towarzyszą jej inne emocje, a jeśli tak, to warto je nazwać) oraz co wywołuje w Pani takie silne emocje? Może Pani zapisywać te przemyślenia i wracać do nich w miarę pogłębiania swojej wiedzy na temat swoich przeżyć. Emocje to bardzo ważne informacje, które pozwalają nam zrozumieć siebie i to, co dzieje się z naszym ciałem i umysłem w konkretnych sytuacjach. Warto się w nie wsłuchać i postarać zrozumieć. Dzięki temu będzie Pani wiedziała, co należałoby zmienić i jak zadziałać, żeby sytuacja w związku się poprawiła. Proszę również pamiętać, że mąż jest tak samo odpowiedzialny za rodzinę, jak i Pani. Także do niego należy rozwiązywanie trudnych spraw, szczególnie że dotyczą one Was obojga. Pozdrawiam
jestem dla niego koleżanką czy kimś więcej